“Przyprawa musi płynąć” – dlaczego warto sięgnąć po Diunę?

Diuna to klasyk literatury science-fiction napisany w przez Franka Herberta. Co sprawia, że jest to pozycja absolutnie obowiązkowa dla każdego fana gatunku?

Diuny Franka Herberta weteranom literatury science-fiction nie trzeba przedstawiać. Dzieło to zostało napisane jednak niemal pół wieku temu, zatem nie każdy z młodszych amatorów gatunku miał szansę zapoznać się z tą historią. Przyjrzymy się tematyce, jaką zgłębia Diuna i przekonajmy się, dlaczego naprawdę warto ją przeczytać (https://www.taniaksiazka.pl/seria/diuna).

Kto kontroluje przyprawę?

Akcja Diuny toczy się w przyszłości odległej od naszej rzeczywistości o wiele tysięcy lat. Ludzkość podbija wszechświat, a podróże kosmiczne możliwe są przede wszystkim dzięki Przyprawie, czyli drogocennemu, psychodelicznemu narkotykowi umożliwiającemu między innymi częściowe przewidywanie przyszłości. Jest to zatem najcenniejszy zasób w całym wszechświecie, o władzę nad którym zmagają się potężne Rody. W momencie zawiązania akcji kontrolę nad kluczową dla dystrybucji przyprawy planetą Arrakis (znaną także po prostu jako Diuna) sprawuje honorowy ród Atrydów. Podstępny zamach ze strony bezwzględnych Harkonnenów może jednak niebawem odmienić tę sytuację, przy okazji całkowicie odmieniając równowagę sił w całej galaktyce.

Wymagająca lektura

Frank Herbert pisząc Diunę nie skupiał się tylko na skomplikowanych intrygach i politycznych machinacjach przeprowadzanych przez zwaśnionych Atrydów i Harkonnenów. Skomplikowana fabuła stanowiła dla autora także znakomitą okazję do snucia przemyśleń na różne istotne kwestie. Herbert wiele uwagi poświęca naturze religii oraz władzy, a także zagadnieniom ekologicznym. Postaciom nadał wiarygodny rys psychologiczny, dzięki czemu sami możemy zrozumieć ich motywacje i spróbować przewidzieć ich kolejne posunięcia w wielkiej grze o Diunę. Sam świat jest również bardzo wiarygodny, pomimo wielu egzotycznych elementów, takich jak konieczność ograniczenia wszystkich walk tylko i wyłącznie do starć za pomocą broni białej, mimo powszechnej dostępności do zaawansowanej technologii (co zostaje wyjaśnione w interesujący sposób). Warto mieć jednak na uwadze, że nie jest to powieść łatwa: Herbert nie waha się przy zasypywaniu czytelnika nowymi pojęciami i postaciami, nie znajdziemy tu też wiele wartkiej akcji. Diuna wymaga sporej uwagi i cierpliwości, bez których możemy się w zawiłej sieci intryg i powiązań po prostu pogubić.

Pozostałości po Diunie

Fascynujący świat i ciekawe przemyślenia to nie jedyny powód, dla którego warto sięgnąć po Diunę. Dla fanów s-f jest to lektura obowiązkowa, ponieważ wywodzi się z niej wiele motywów i archetypów postaci, które obecnie są w tym gatunku standardem. Wystarczy spojrzeć na Gwiezdne Wojny, gdyż seria ta podebrała od Herberta tyle motywów, że swego czasu oskarżana była wprost o plagiat. Posiadający wyjątkowe moce Jedi przywodzą na myśl zakon Bene Gesserit, słynna planeta Tatooine to praktycznie kalka klimatu Diuny; w obydwu seriach obecna jest nawet drogocenna Przyprawa. Gwiezdne Wojny to nie jedyny przypadek inspiracji Diuną — popularna na zachodzie seria Warhammer 40 000 zawiera między innymi takie charakterystyczne elementy jak nieśmiertelny Bóg-Imperator czy konieczność korzystania ze specjalnie szkolonych Nawigatorów przy podróży przez kosmos. Te przykłady to zaledwie ułamek tego, jak duży wpływ miał Herbert na kształtowanie się nurtu S-F.

Diuna nie jest lekturą łatwą, ale zapoznanie się z nią pozwala spojrzeć z nowej perspektywy nie tylko na powstałe po jej publikacji tytuły S-F, lecz także na zagadnienia związane z ekologią czy religią. Na 18 listopada 2020 planowana jest premiera nowego filmu na kanwach powieści, warto zatem przeczytać oryginał nim film trafi na kinowe ekrany.

Education obraz autorstwa drobotdean - www.freepik.com
Tagged , , , ,